niedziela, 27 kwietnia 2014

Rozdział 1

~Miesiąc później~

  Obudziłam się cała spocona. Znowu miałam koszmary... W końcu postanowiłam że nie mam zamiaru żyć w ciągłym strachu i chcę zacząć wszystko od nowa. Mam znajomą w Londynie i zdecydowałam; przeprowadzam się tam już niedługo, a ona na pewno mi pomoże...
Wzięłam szybki prysznic i włożyłam to:
W kuchni Powitała mnie Lilly i jej przesłodki uśmiech. Zauważyłam też Camille, sprzątająca jej talerzyk ze stołu. Kocham ją za to co dla mnie robi. Nie wiem co bym bez niej zrobiła i czy dziś bym żyła. Przypomniał mi się pomysł z Londynem i od razu podzieliłam się nim z Cam. Ona trochę zmieszana powiedziała:
- Może i byłoby nawet dobrze, ale boję się o cb. Wsumie to mogłabym jechać z tobą, ale czy to się uda?
-Londyn jest niedaleko a jak sprzedamy nasz dom nie widzę problemu...
- A czy to sprawi że będziesz szczęśliwa?
- Bardzo Prawdopodobne
- To na co jeszcze czekamy?

               ***********************

-Nicole!!! Rusz Dupe!!
-Już, chwilę!
  Bylam podjarana na maksa. Nie wiem jak wygląda nasz nowy dom, ale czuję, że się nie zawiode. Właśnie rozpoczął się nowy rozdział w moim życiu. Szybko zrobiłam makijaż, uczesalam się i ubrałam to:
Chwilę później znalazłam się razem z walizkami w samochodzie. Akurat leciała moja ukochana piosenka Boba Marley'a ''One Love'' 
Śpiewałam ją na głos mimo, że mam głos jak konający waleń. Dziewczyny dołączyły się i jechałyśmy śpiewając różne piosenki. 
  Niestety, wszystko co dobre kiedyś się kończy.
Chociaż następna rzecz też nie należała do najgorszych. Mianowicie; ujrzałam piękny dom, chociaż nie duży. Zawsze o takim marzyłam. Rzuciłam się Camille na szyję po czym poszłam do środka. Przywitał mnie piękny salon i drewniane schody. Pobiegłam na górę, a tam zastalam białe drzwi 
Weszłam do środka i ujrzałam pokój dla dziecka z lampką w kształcie motylka, różowym łóżkiem niebiesko-różowymi ścianami i Smurfem wiszacym na ścianie. Był piękny. Za mną do pokoju weszła Lilly zachwycona jakby właśnie wygrała na loterii, a po niej Camille. Zaprowadziła mnie przed inne drzwi i otworzyła, a moim oczom ukazał się piękny pokój z dużą szafą, własną łazienka i pięknym łóżkiem, a także balkonem.
Ona weszła z moimi walizkami do pokoju, a ja przytulilam się do niej. Gdy wyszła rozpakowaŁam się i wyszłam zapalić na balkon. Wciągnęłam dym i poczułam ulgę. 
Nagle usłyszałam z kuchni
-Kurwa!! Jak ja mogłam?
Pobiegłam i ujrzałam Camille.
- Co się stało? -Zapytałam
-Zapomniałam zaprowadzić Lilly do przedszkola, a dziś ważny dzień, bo wybierają, które dzieci mogą zostać! 
- Może nie wszystko stracone!-powiedziałam-
Jeszcze wcześnie, może jeszcze zdążymy!
-Ale Ja zaraz mam rozmowę o pracę!-zdenerwowała się Camille
-To Ja się tym zajmę! Lilly!!!
-Dziewczynka przebiegła natychmiast
-Czo?- zapytała
-Ubieraj płaszczyk i idziemy do przedszkola. 

##########

Pół godziny później byłyśmy na miejscu.  Wyparowałam do budynku trzymając małą za rękę. Powitała nas wysoka kobieta z serdecznym uśmiechem na twarzy. 
- Dzień Dobry! Byłam na dziś umówiona, czy jeszcze nie jest za późno?
-Nie, proszę za mną!  Lilly dobiegła w tym czasie do szatni zmienić buciki.
Ją po chwili znalaZłam się w gabinecie, gdzie musiałam odpowiedzieć na mnóstwo pytań. Potem musiałam wypełnić formularz, ale wreszcie!!! Jejku już 14:00! Wzięłam Lilly i zaprowadziłam do szatni po cZym pomogłam jej się ubrać. 
Po opuszczeniu budynku poszłyśmy ulicą wzdłuż alejki i na nieznane mi osiedle postanowiłam trochę pobawić się z Lilly i zaczęłyśmy biec. Bawiliśmy się świetnie, gdy nagledrzwi restauracji ''Nando's'' otworzyły się i walneły mnie prosto w głowę. Automatycznie straciłam Przytomność i upadłam. Pamiętam tylko twarz jakiegoś blondyna...

****************************************

Od autorki: jak wam się podoba Nowy blog? Będę wstawiała posty kiedy tylko się da ale musicie mnie motywować!!! Następny za kilka kom, bo narazie tu nikogo nie ma:-*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz