Obudziłam się cała spocona. Znowu miałam koszmary... W końcu postanowiłam że nie mam zamiaru żyć w ciągłym strachu i chcę zacząć wszystko od nowa. Mam znajomą w Londynie i zdecydowałam; przeprowadzam się tam już niedługo, a ona na pewno mi pomoże...
Wzięłam szybki prysznic i włożyłam to:
W kuchni Powitała mnie Lilly i jej przesłodki uśmiech. Zauważyłam też Camille, sprzątająca jej talerzyk ze stołu. Kocham ją za to co dla mnie robi. Nie wiem co bym bez niej zrobiła i czy dziś bym żyła. Przypomniał mi się pomysł z Londynem i od razu podzieliłam się nim z Cam. Ona trochę zmieszana powiedziała:
- Może i byłoby nawet dobrze, ale boję się o cb. Wsumie to mogłabym jechać z tobą, ale czy to się uda?
-Londyn jest niedaleko a jak sprzedamy nasz dom nie widzę problemu...
- A czy to sprawi że będziesz szczęśliwa?
- Bardzo Prawdopodobne
- To na co jeszcze czekamy?
***********************
-Nicole!!! Rusz Dupe!!
-Już, chwilę!
Bylam podjarana na maksa. Nie wiem jak wygląda nasz nowy dom, ale czuję, że się nie zawiode. Właśnie rozpoczął się nowy rozdział w moim życiu. Szybko zrobiłam makijaż, uczesalam się i ubrałam to:
Chwilę później znalazłam się razem z walizkami w samochodzie. Akurat leciała moja ukochana piosenka Boba Marley'a ''One Love''
Śpiewałam ją na głos mimo, że mam głos jak konający waleń. Dziewczyny dołączyły się i jechałyśmy śpiewając różne piosenki.
Niestety, wszystko co dobre kiedyś się kończy.
Chociaż następna rzecz też nie należała do najgorszych. Mianowicie; ujrzałam piękny dom, chociaż nie duży. Zawsze o takim marzyłam. Rzuciłam się Camille na szyję po czym poszłam do środka. Przywitał mnie piękny salon i drewniane schody. Pobiegłam na górę, a tam zastalam białe drzwi
Weszłam do środka i ujrzałam pokój dla dziecka z lampką w kształcie motylka, różowym łóżkiem niebiesko-różowymi ścianami i Smurfem wiszacym na ścianie. Był piękny. Za mną do pokoju weszła Lilly zachwycona jakby właśnie wygrała na loterii, a po niej Camille. Zaprowadziła mnie przed inne drzwi i otworzyła, a moim oczom ukazał się piękny pokój z dużą szafą, własną łazienka i pięknym łóżkiem, a także balkonem.
Ona weszła z moimi walizkami do pokoju, a ja przytulilam się do niej. Gdy wyszła rozpakowaŁam się i wyszłam zapalić na balkon. Wciągnęłam dym i poczułam ulgę.
Nagle usłyszałam z kuchni
-Kurwa!! Jak ja mogłam?
Pobiegłam i ujrzałam Camille.
- Co się stało? -Zapytałam
-Zapomniałam zaprowadzić Lilly do przedszkola, a dziś ważny dzień, bo wybierają, które dzieci mogą zostać!
- Może nie wszystko stracone!-powiedziałam-
Jeszcze wcześnie, może jeszcze zdążymy!
-Ale Ja zaraz mam rozmowę o pracę!-zdenerwowała się Camille
-To Ja się tym zajmę! Lilly!!!
-Dziewczynka przebiegła natychmiast
-Czo?- zapytała
-Ubieraj płaszczyk i idziemy do przedszkola.
##########
Pół godziny później byłyśmy na miejscu. Wyparowałam do budynku trzymając małą za rękę. Powitała nas wysoka kobieta z serdecznym uśmiechem na twarzy.
- Dzień Dobry! Byłam na dziś umówiona, czy jeszcze nie jest za późno?
-Nie, proszę za mną! Lilly dobiegła w tym czasie do szatni zmienić buciki.
Ją po chwili znalaZłam się w gabinecie, gdzie musiałam odpowiedzieć na mnóstwo pytań. Potem musiałam wypełnić formularz, ale wreszcie!!! Jejku już 14:00! Wzięłam Lilly i zaprowadziłam do szatni po cZym pomogłam jej się ubrać.
Po opuszczeniu budynku poszłyśmy ulicą wzdłuż alejki i na nieznane mi osiedle postanowiłam trochę pobawić się z Lilly i zaczęłyśmy biec. Bawiliśmy się świetnie, gdy nagledrzwi restauracji ''Nando's'' otworzyły się i walneły mnie prosto w głowę. Automatycznie straciłam Przytomność i upadłam. Pamiętam tylko twarz jakiegoś blondyna...
****************************************
Od autorki: jak wam się podoba Nowy blog? Będę wstawiała posty kiedy tylko się da ale musicie mnie motywować!!! Następny za kilka kom, bo narazie tu nikogo nie ma:-*


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz